

Nie minęły trzy tygodnie od powrotu z Annapurny, a siedziałem w samolocie zmierzającym do Islamabadu. Jakby stanął czas. Rok temu, dwa lata temu… Tym razem leciałem sam. Z Peterem Hamorem miałem spotkać się dopiero w stolicy Pakistanu.
Wiecej: e-gory.pl | najwyzszy poziom górski

